//////

Archive for the ‘Grody, zamki ,fortece’ Category

MURY OBRONNE MIAST ETRUSKICH

  1. Mury obronne miast etruskich zaczęto wznosić prawdopodob­nie pod koniec VI w. p.n.e. Były to już początki ich osłabienia gospodarczego i politycznego. Od południa zagrażać począł rosną­cy w siłę Rzym, wchłaniający coraz to nowych sąsiadów. Niewąt­pliwie pod wpływem tego właśnie zagrożenia Etruskowie zabrali się żywo do fortyfikowania miast. Zadziwia nie tylko solidność murarki, ale i rozmiary murów etruskich. W Caere zamykały one obszar o powierzchni około 150 hektarów, w Tarquinii ich długość dochodziła do 10 km, w Volaterrae — do 9 km, w dzi­siejszym Orvieto (rzymskie Urbs Vetus) — do 6, a może nawet 7 km. Niekiedy wykorzystywano przy wznoszeniu fortyfikacji skalisty grunt. I tak na przykład w Caere do „wysokości 3 m ścia­nę stanowiła po prostu pionowo ociosana skała, a dopiero wyżej jej kontynuacją był właściwy mur z regularnych ciosów kamien­nych. 

BRAMY WAROWNE

  1. Jak już wspomniano, ważną rolę odgrywały i najtrudniejsze do obrony miejsca stanowiły bramy warowne, zabezpieczane w związku z tym basztami i sytuowane na występach murów, w celu utrudnienia nieprzyjacielowi podejścia, zmuszenia go do ataku wzdłuż murów. Dobre przykłady fragmentów murów ob­ronnych z bramami zachowały się m.in. w miejscowościach Fa­lerii Novi, Volaterrae i Perusia. Pochodzą one już ze schyłkowego okresu Etrurii, z III i II w. p.n.e. W III w. p.n.e. Etruria stała się częścią republiki rzymskiej. W następnych dwu stuleciach zachowały się jeszcze częściowo ro­dzime tradycje kulturowe wśród Etrusków, dopóki lud ten osta­tecznie nie stopił się, nie scalił z kulturą Rzymu. Było to zresztą o tyle łatwe, że kultura wszystkich plemion Italii pozostawała pod przemożnym wpływem antyku greckiego, niemal od począt­ku kształtowania się ich miast-państw.

W RZYMIE, ITALII I MIASTACH PROWINCJI

  1. Rzymianie szczycili się zawsze swym pochodzeniem od Trojań- czyków. Eneasz, zięć Priama, po wielu perypetiach żeglarskiej podróży, miał przybić do wybrzeży Italii i na terenach Lacjum założyć stałe gniazdo dla siebie i przyjaciół. Od niego, po iluś tam pokoleniach, wywodzić się mieli dwaj bracia-bliźniacy — Romulus i Remus — z których pierwszy założył miasto Rzym, podobno w roku 753 p.n.e. Taki był  według legendy początek Rzymu, „wiecznego miasta”; Abstrahując zaś od mitu o braciach-bliźniakach i wil­czycy, Rzym, jako miasto, istotnie założony został najprawdopo­dobniej w VIII w. p.n.e. Początkowo była to niewielka warowna osada, rozmieszczona na wzgórzu palatyńskim, otoczona masy­wnym wałem ziemnym i rowem.

WAŁ I RÓW

  1. Wał i rów zakreślały dość regu­larny kwadrat, stąd tę najwcześniejszą Osadę nazywa się w litera­turze fachowej Rzymem Kwadratowym (Roma Quadrata). Obwa­rowania Kwadratowego Rzymu chroniły osadę złożoną z niewiel­kich domów drewnianych bądź trzcinowych, oblepionych gliną. Po stu latach Rzym rozrósł się już na dosyć pokaźne miasto, które poczęło odgrywać coraz poważniejszą rolę w luźnej począt­kowo federacji miast Lacjum. Objęło ono teraz, pod koniec VII w. p.n.e., obszar około 285 hektarów, niewątpliwie również otoczony obwarowaniami. Miasto dzieliło się już na cztery dziel­nice. Jeśli pierwotny Rzym stanowił w całości warownię (na Pa- latynie), to teraz wzniesiono osobną warownię — akropol — na innym wzgórzu, skalistym Kapitolu.

OBWAROWANE WSZYSTKIE SIEDEM WZGÓRZ RZYMU

  1. Liczne pożary w ciągu stuleci strawiły jednak ślady, ówczesnej zabudowy przyszłej stolicy antycznego świata. Najstarsze kamienne mury miasta były już nie wystarczające. Do­wiódł tego niespodziewany napad i zdobycie miasta (bez Kapito­lu) przez Gallów w 386 r. p.n.e. Gallowie wprawdzie wycofali się za okupem, Rzymianie postanowili jednak zabezpieczyć na przyszłość miasto silniejszymi obwarowaniami.W latach 378—352 zbudowano więc olbrzymie fortyfikacje, które otoczyły teren miasta liczący już wtedy około 426 hekta­rów. Obwarowania te objęły wszystkie siedem wzgórz Rzymu i ciągnęły się na długości około 11 km. Ich konstrukcja łączyła tradycje warownego budownictwa italskiego (wał ziemny) ż doświadczeniami architektury obronnej greckich polis (mur ka­mienny).

WIELE POPRAWEK W OBWAROWANIACH

Wał ziemny, osiągający u podstawy szerokość 30—40 m, usypano pomiędzy dwoma murami: wyższym — zewnętrznym i niższym — wewnętrznym. Wysokość zarówno wału, jak i mu­rów nie była jednakowa na całej długości. W miejscach z natury nieprzystępnych umocnienia były niższe. Zewnętrzny mur po­przedzał głęboki rów, umacniający dodatkowo nieprzystępność fortyfikacji. Tak więc składały się one właściwie z czterech rów­noległych do siebie linii: rowu, muru zewnętrznego, wału i muru wewnętrznego. Sam mur zbudowany został ze starannie obrobio­nych bloków tufu, ułożonych bez zaprawy, na sucho (ich wymia­ry wahały się w granicach od 30X30X60 cm do 60X60X120 cm). Obwarowania były wiele razy naprawiane, wzmacniane i częścio­wo przebudowywane. 

POCZĄTEK STOSOWANIA BETONU W BUDOWNICTWIE

  1. Pod koniec III w. p.n.e. Rzymianie zaczęli stosować w budow­nictwie beton. Pewien rodzaj betonu był już co prawda używany w czasach hellenistycznych (a nawet wcześniej stosowali go Feni­cjanie), jednakże rzymski okazał się nieporównanie trwalszy i praktyczniejszy. Do wodnego roztworu wapna Rzymianie do­dawali nie zwykłego piasku, jak Grecy, lecz puzzolany — wulka­nicznego pyłu o nieporównanie większych właściwościach wiążą­cych. (Nazwa pyłu pochodzi od miejscowości jego wydobywania, miasta Pozzuoli — w starożytności: Puteoli). Beton z wapna i puzzolany wiązał się trwale, szybko i odznaczał się znikomą higroskopijnością. Beton szybko zyskał szerokie zastosowanie w budownictwie rzymskim, głównie inżynieryjnym. Użyto go też, w wiele wieków później, do budowy kolejnych potężnych fortyfikacji stolicy im­perium. By nie rozpraszać tekstu dotyczącego jednej miejsco­wości, dobrze będzie w tym miejscu omówić to nowe przedsię­wzięcie, choć przypada ono już na czasy przesilenia potęgi ce­sarstwa rzymskiego.

ROZLEGŁA METROPOLIA W CZASACH CESARSKICH

  1. W czasach cesarskich (od 27 r. p.n.e.; początek pryncypatu) miasto Rzym rozrastało się z upływem lat w rozległą metropolię. Zabudowa wyszła daleko poza. linię Murów Serwiańskich, które w większości zburzono, gdyż przestały spełniać swą funkcję ob­ronną. Rzym jako państwo był zresztą zbyt potężny, by obawiać się napaści wrogów zewnętrznych na samą stolicę. Tak więc aż do lat siedemdziesiątych III w. n.e. pierwsze miasto imperium pozostawało otwarte, pozbawione obwarowań (do dziś zachowane fragmenty Murów Serwiańskich, jak już powiedziano, nie mogły spełniać tej roli). Teraz jednak, kiedy wojny na rubieżach cesar­stwa stały się coraz cięższe, ataki barbarzyńców zaś coraz groź­niejsze, kiedy nad olbrzymim państwem zawisły ciemne chmu­ry, sprawa obwarowania stolicy, choć na pozór dalekiej od za­grożenia, stała się aktualna. Budowę nowych obwarowań podjął w latach siedemdziesiątych III w. cesarz Aurelian. Wzniesione za jego czasów mury obronne wokół Rzymu, do dziś zachowane na niektórych odcinkach dość dobrze, noszą nazwę Murów Aureliańskich.

MURY AURELIAŃSKIE

Mury Aureliańskie zamknęły znów poszerzony obszar miasta (por. ryc. 46). Ich łączna długość osiągnęła 19 km. Zbudowano je właśnie z betonu i oblicowano wypaloną cegłą. Osiągnęły one średnią wysokość 6 m (na niektórych odcinkach 10—15 m) i sze­rokość 3,6 m. Wieńczył je parapet z krenelażem, a czworoboczne baszty rozmieszczone zostały w trzydziestometrowych odstępach. Na pewnych odcinkach mur obronny miał od wewnątrz, mniej więcej w połowie wysokości, kryty ganek oraz otwory strzelni­cze. Tak więc składał się jakby z dwu kondygnacji i zarazem dwu rzędów strzelnic — pośrodku murów otworów strzelniczych i górą merlonów z krenelami. Pomost (ganek) dla obrońców gór­nego rzędu był zarazem dachem niższego ganku, służącego obroń­com wyrzucającym pociski przez otwory strzelnicze.

NIEREGULARNY PLAN RZYMU

  1. Z czasem, w toku dalszych przebudów, tak uformowany został mur na całej długości. W jedenastu miejscach Murów Aureliańskich znajdo­wały się bramy warowne, ufortyfikowane dodatkowymi wieżami po bokach, zwykle czworobocznymi w dolnej kondygnacji i owal­nymi w kondygnacji jgómej, tak, jak w zachowanym przykładzie Bramy Apijskiej (strzegącej wlotu Via Appia do miasta). Rzym, rozbudowywany i przebudowywany w ciągu wieków, nie miał planu regularnego, nie był, można by powiedzieć, typo­wo rzymskim, jeśli idzie o układ urbanistyczny. Wiele innych miast, zarówno w Italii, jak i przede wszystkim w odległych pro­wincjach zachowało również dawny, nieregularny układ.